środa, 2 maja 2012

"Photo story!"

Wrzucam kolejną małą fotorelację z (niezupełnie udanych) ostatnich dni. ;)
Jak widać zresztą nie piszę tu zbyt obszernych notek, a troszkę częściej pojawiają się jakieś "foto story".























Niestety nie jest to sekretem; czuję się fatalnie!
Jak można zupełnie nie kontrolować tego, że najbliższą osobę wdeptujemy coraz to mocniej w ziemię?
Boże, za każdym razem boję się, że zwyczajnie tego nie wytrzymam...
Nie wstyd Ci chociaż trochę, że każdy porządny facet potrafi zadbać o swoją kobietę, którą kocha, uświadamiać ją każdego dnia w przekonaniu, że jest najpiękniejsza na świecie? Inni nie zachowują się jak jacyś psychole, jak kretyni zadający dziewczynie cios w twarz. Chyba, że są to zwyczajne ewenementy i dna społeczne! Hmm, najwyraźniej tak... (sama odpowiedziałam sobie na pytanie i pechowo nic już nie mogę z tym zrobić, nikogo zmienić!)


Na dobranoc tościk i "American Pie VIII".
A wczoraj, tuż po urodzinach babci (tzn. kilka godzinek temu), spędziłam prawie cały dzień z moimi ludźmi, także smutki chociaż na jakiś czas poszły w odstawkę, a na mordce zawitał uśmiech.. czyli już wkrótce następny wpis, z dużą porcją 'kompromitujących' zdjęć!! ;-)

Trzymajcie się ciepło, cześć!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz